Written by 17:43 Przemyślane

Świat opanowany przez wampiry?

Nie będzie to kognitywistyczna rozprawa i mam nadzieję, że przyjmiecie to na spokojnie. Ja ogólnie dużo myślę na różne tematy. Idąc pieszo do pracy, co chwila do głowy przychodzą mi zwariowane czasem pomysły i przemyślenia, ale nigdy jednak nie miałam forum do ich wyrażenia. Zatem tworząc ten blog, chciałam niektóre z nich wyciągnąć na światło dzienne tuż obok mojej kognitywistycznej wiedzy. Tak właśnie powstała kategoria Przemyślane, w której właśnie znajduje się ten tekst. Niektóre z tych rozkmin będą zahaczać zapewne o kognitywistykę, ale planuję (choć moich przemyśleń nie potrafię zaplanować), że znajdą się tu też takie dziwne rzeczy, jak ta, a jest ona o świecie, w którym ludzi pokonały wampiry.

Jak zaczęłam myśleć o wampirach?

Jako nastolatka byłam fanką wampirów i nadal trochę nią jestem. Moja miłość jednak wygasła, kiedy z ich historii zrobiło się jedynie romantyczne romansidło. W całej tym opowiadaniu zapomnieliśmy, że są to tajemnicze, mroczne i niebezpieczne istoty, które bezpośrednio zagrażają ludzkości. Dla kultury ważne było jednak, że to takie bad boy oraz pięknie wyglądały.

Do tematu wróciłam niedawno. Nie przez czytanie lub oglądanie, bo ciężko trafić na dobrą książkę o wampirach, ale przez jeden film commentary chanel na YouTube, do którego dotarłam, kiedy się nudziłam (link dla zainteresowanych tu). Mało tam jest o samych wampirach. Wystarczyło, żebym zaczęła się nad tym zastanawiać: Jak wyglądałby świat gdyby rządziły nim wampiry? Doszłam do kilku wniosków, które zaraz wam przedstawię.

Z punktu widzenia wampirów

Zacznijmy od postaw samych wampirów. Na pewno istniałaby pewna hierarchia ze względu na wiek. Jest ona bardzo dobrze pokazana w wielu powieściach i filmach. Starsze wampiry oraz przewodnicy klanów byliby gdzieś na szczycie decyzyjności, a młode wampiry miałyby zdecydowanie mniej do powiedzenia. Trochę taka monarchia z pojedynczym wiecznym królem lub jakaś rada nieśmiertelnych. Podobnie, jak ludzie, którymi kiedyś byliby tacy, co tylko: bawiliby się, pracowali, odkrywali, działali na rzecz innych.

Oczywiście musielibyśmy również uwzględnić sadyzm lub jego brak u wampirów. W różnych źródłach może zobaczyć, że ugryzienie wampira może dawać zarówno przyjemność jak i ból, a sama decyzja o odczuciach drugiej osoby czasem zależała on samego wampira. Wyobrażam sobie również dwa stronnictwa w sprawie ludzi. Jedno z nich miałoby ludzi za niższych sobie, których mogliby wykorzystywać wedle swojej woli. Drudzy “humaniści”, zdawaliby sobie sprawę, że muszą na nich pasożytować, ale chcieliby żyć z nimi miarę w zgodzie.

Z punktu widzenia ludzi

Ludzie, jak to ludzie będą: za, niezainteresowani lub przeciwko. Pojawią się tacy, których pragnieniem będzie dołączenie do tego elitarnego grona wampirów lub pozostać człowiekiem, ale przy tym osiągnąć sławę lub pewną władzę. Selekcja kandydatów na wampira pewnie będzie dość ścisła, o czym też nieco niżej. Na pewno nie koniecznie będą to ci, co się tam pchają. Drugą grupą wokół wampirów byliby ci, którzy będą chętnie dawać się gryźć z różnych powodów i może nie będę się nad tym bardziej rozwodzić.

Jak zawsze znajdą się osoby, które odnajdą się w danej rzeczywistości. Nie bardzo będą się interesować tym, kto aktualnie rządzi tym światem. Raczej też nie będą się w żaden sposób wychylać czy się przeciwstawiać. Będą robić tylko tyle, żeby zapewnić sobie byt i jakoś przerwać te ciemne czasy.

Nie może zabraknąć buntowników. Osoby te będą nie tyle walczyć przeciw uwolnieniu się tyranii, ile przede wszystkim przeciw: wyzyskowi ludzi, brutalności, okrutności itd. Na pewno pojawili się wśród tej grupy działacze społeczni, protestujący, rewolucjoniści oraz łowcy wampirów.

Problemy dominacji wampirów

To jednak nie musi być idealny świat dla wampirów (o ludziach nie mówiąc). Mierzyć się oni będą, poza standardowymi problemami społeczeństw i władzy, kilkoma wyzwaniami związanymi z ich samych jestestwem. Poniżej cztery, które udało mi się wyróżnić:

1. Państwo nocy

Nie da się zaprzeczyć, że wampiry są istotami ciemności, a za dnia zwykle umierają. Może poza Zmierzchem, ale to raczej wyjątek. Tak czy siak, nie czują się za dnia zbyt komfortowo. Pierwszy więc problem jest dość prozaiczny, bowiem ktoś musiałby nad wszystkim panować, kiedy wzejdzie słońce. Wiąże się to z dobraniem sobie odpowiedniego sojusznika. Nie wiem jednak, kto chciałby wejść z nimi w taką spółkę.

2. Kontrolowanie owieczek

Ludzie czasem kiepsko panują nad innymi ludźmi. Nawet kiedy wyzysk jakiejś populacji oraz ingerencja w nią jest dużo mniejszy. Wampiry nie tylko będą zabierać wszystko, na co mają ochotę, ale dosłownie jeszcze wysysać z nich krew. Jak więc zapanować nad ciągle niezgadzającą się ludzkością? Wampiry niby mogą hipnotyzować. Na dłuższy jednak okres byłoby to raczej męczące. Trzeba wymyślić też nieco inny pomysł na zapanowanie nad nimi.

3. Panowanie nad populacją

Trzeba kontrolować liczebności zarówno populacji wampirskiej jak i ludzkiej. Wampirom potrzebni są ludzie dla krwi. Z tego powodu ich liczebność nie może nagle drastycznie zmniejszyć, bo nie będzie, co jeść. Z drugiej strony populacja wampirska też nie może się zwiększać w niekontrolowany sposób, ponieważ znowu będzie więcej wampirów niż ludzi i jeden człowiek musiałby zaspokoić kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu, kilkuset… wampirów. Krew jest mimo wszystko dość ograniczonym zasobem. Liczby obu populacji powinny być więc dobrze wyważone i kontrolowane. Jasne możemy mrozić, produkować syntetyczną krew, ale co, jeśli nie będzie nam już tak bardzo smakować.

4. Nieśmiertelność

Zaleta i wada jednocześnie. Znudzenie życiem, ciągłe pragnienie czegoś więcej, bezczelność, bezkarność, depresja i wiele innych postaw może sprawić, że to, co miało być wybawieniem, samo w sobie doprowadzi nas do tragicznego kresu.

Teraz nic tylko pisać książkę w takim uniwersum. Dajcie znać, czy zgadzacie się z moim obrazem zdominowanym przez wampiry światem?

Obraz Willgard Krause z Pixabay 

(Visited 62 times, 1 visits today)
Close